Czas wziąć się za siebie!

Intensywne ćwiczenia siłowe chyba nie są dla mnie. Dziś mija dopiero siedem dni od chwili wcielenia w życie mojego noworocznego postanowienia, a ja już nie daję rady.

O osobach pracujących na budowach myśli się, że są to osoby wysportowane, mające dużą siłę fizyczną. Owszem, zwykli pracownicy może i tacy są, ale na budowie często można spotkać też osoby, które z pracą fizyczną mają niewiele wspólnego. Tak jest właśnie ze mną. Jako inżynier budowy Mielec nie wykonuję żadnych trudniejszych prac – mam od tego ludzi. Ja głównie myślę i na tym polega moja praca.

Pod koniec minionego roku postanowiłem sobie, że dość mam image’u okrąglutkiego inżyniera budowy. Czas znaleźć trochę czasu na siłownię i bieganie, jeśli w końcu chcę w wakacje z dumą prezentować się na polskich plażach. Każdego roku znajomi śmieją się z mojego wałka tłuszczu wokół pasa, dlatego czas go zlikwidować!

Od początku roku już trzy razy byłem na siłowni i dwa razy biegałem. Na razie wykonuję podstawowe ćwiczenia i biegam tylko po 3-4 kilometry, bo więcej nie daję rady. Mam już dość, ale się nie poddam. Jestem zmotywowany do działania, zwłaszcza, że wydaje mi się, że to moja tusza jest przyczyną wszystkich niepowodzeń w relacjach damsko-męskich. Jeśli schudnę to na pewno łatwiej będzie mi znaleźć dziewczynę. Gdy wiem, że wyglądam jak mała orka to strasznie wstydzę się zagadać, bo boję się odrzucenia.

Edit